Łukasz Kozak

Imię i nazwisko
Łukasz Kozak
Lokalizacja
Kraków, Polska
WWW

  • Niedziela, 8 sierpnia 2010

    • 15:00

      "Substrata" Biospehere. Jedna z najpiękniejszych płyt wszechczasów (inna sprawa, że lista najpiękniejszych płyt mieści z 500 pozycji).

  • Sobota, 7 sierpnia 2010

    • 22:25

      Czy Ray William Johnson jest dyskordianinem? [youtube.com](s) n&aq=0

    • 21:41

      "I do see what I do as part of a cultural campaign, and I do think (like old feminists) that the personal has a political dimension". Nigel Ayers

  • Piątek, 6 sierpnia 2010

    • 21:31

      "Thirteen" - bardzo fobry film o bardzo złym świecie. [imdb.com](s)

    • 16:57

      Ech ci polscy dyskordianie: [lodz.gazeta.pl](s)

    • 09:27

      We wczorajszej Wyborczej jest artykuł o rozproszonym przetwarzaniu danych w służbie nauki. Myślę, że państwo powinno dawać ulgi podatkowe użytkownikom BOINCA.

    • 09:16

      "Górotwór polskiej kultury" (Śliwiński) - dobrze, że krytycy też bywają poetami.

    • 07:24

      Mam wrażenie, że niektórzy polscy katolicy to tak naprawdę magowie chaosu. [tinyurl.com](s)

  • Czwartek, 5 sierpnia 2010

    • 19:56

      "(...) ci, którzy nie mają złudzeń, od dawna już niczego nie tworzą ani nawet nie czytają" Piotr Śliwiński

    • 19:34

      Raz, dwa. Raz, dwa. Próba blipa.

    • 10:08

      "Dlaczego brak złudzeń miałby być dla poezji lepszy niż złudzenia" Piotr Śliwiński

    • 09:34

      "Przygody z wolnością" Śliwińskiego. Interesująca panorama nowej krajowej poezji. Szkoda tylko, że Ś. z rozstawia poetów po kątach jakby był ich tatą hehe.

    • 07:51

      "Chamber Music" Xenakisa - wspaniale.

  • Środa, 4 sierpnia 2010

    • 21:02

      Nie ma to jak sobie dobrze poczytać.

    • 18:30

      Obejrzałem The Making of One 11. Brzmienie głosu starego Johna Cage'a bardzo dużo mówi o nim i o jego sztuce.

    • 11:43

      Sąsiadka do mnie zagadała. Mówi: "Pan. To taki spokojny. Poważny. To pewno po UJocie!" :)

    • 07:48

      "Użycie substancji..." Tomasza Sikory. Wyjątkowo dobra, wyjątkowo źle napisana książka. Prawie mam ochotę napisać o wyjątku potwierdzającym regułę.

  • Wtorek, 3 sierpnia 2010

    • 21:43

      Przeczytałem właśnie tekst Ludwika Dorna z 1989 roku o powieści szpiegowskiej. To straszne jak ten człowiek marnuje się w polityce.